Moja recenzja z poprzedniego tematu tej gry:
Dawno niczego nie recenzowałem - więc dorzucę swoje trzy grosze.
Zacznijmy od menu. Nasuwający się napis - ok, twoja inwencja. Czcionka tego napisu - nie ok, ma się nijak do tematyki gry. Nierówno poustawiane napisy o standardowych czcionkach - bardzo źle. Zdecyduj się na jakąś przewodni, związaną z klimatem gry wygląd. Poza tym - całkiem nie od rzeczy byłyby np. łapki/kulki/portale/coś innego pojawiające się po obu stronach wybranej opcji, małe urozmaicenie, a cieszy ( patrz np. "Bohater" autorstwa Broo ). Właściwie poza tymi kilkoma detalami i gwiazdami - ekran pusty. Warto pomyśleć o jakiejś kompozycji - moduły w menu np. w lewym dolnym rogu poustawiane równo, z wpasowanym nad nimi tytułem ( można to wziąć np. w klimatyczną ramkę, albo wręcz portal ), a cała reszta ekranu? przykładowo widok na jedną z planet, gdzie dzieje się akcja. Albo jeszcze inaczej - cały system planet z gry, poruszających się w okreslony sposób.
Co do pozostałych ekranów - dbałość jest już większa, ale w tym wszystkim jest ogromny nieład - mieszasz style i wzory wyglądów, mamy taki misz-masz. Zwłaszcza, jesli chodzi o kolory.
A skoro jeszcze ( o zgrozo! ) tkwimy przy omawianiu menu, jedna ważna sprawa - czy lubisz, kiedy ktoś nagle każe ci na zmianę używać klawiatury i myszki? Musisz się zdecydować - mysz albo klawiatura. A skoro cała reszta gry jest obsługiwana przez klawę, po co wtrącać do tego tą biedną mysz?
Przejścia między ekranami są stanowczo zbyt długie - wystarczyłyby półsekundowe.
Menu gł. za sobą już mamy? Tak jest! No to lecimy dalej - a widzimy ekran wstępny przed poziomem i choć przecież nie włączyłem innej gry, to o gwiazdach w tle z poprzedniego ekranu zostało tylko wspomnienie, na pocieszenie jednak dostajemy solidną dawkę GIGANTYCZNYCH napisów. I właściwie nie raziłyby one tak bardzo, gdyby nie fakt, że ww. czcionka do klimatu kosmicznego zwiedzania układu planet na magnetycznej deskorolce - nijak się ma, prędzej do pracy doktorskiej. Chyba że się mylę, to honor zwracam. Dobrze, że postarałeś się o pewną strukturę napis-licznik, ale całość należy wziąć w jakiś układ, jakąś ramkę, coś scalającego... bo oprócz próby stworzenia jakiegoś układu graficznego - dalej misz-masz.
Huh, ale się rozpisałem. Co mamy dalej? Ach, tak - ekran gry. Hud'u totalny brak - dobrze byłoby chociaż wiedzieć, ile czasu mi zostało - nie tylko po przejściu do następnego poziomu: bo co w sytuacji, jeśli ktoś np. nie radzi sobie z pokonaniem poziomu i chce wiedzieć, jak mu idzie, ile czasu zostało? Ano nic. Nie może się tego dowiedzieć. Myślę, że jeśli chodzi o hud, problem byłby rozwiązany zwykłym licznikiem czasu wycentrowanym gdzieś w górze ( ale prędzej w dole ekranu, bo tam dzieje się cała akcja ).
Jeśli chodzi o grafikę - faktycznie, prościuteńki styl. Z tym, że on ze samym sobą się gryzie - część obiektów ma grube obwoluty koloru ciemniejszego niż wypełnienie, część ma je w kolorze czarnym, a inne - w ogóle ich nie mają. Bardzo dobrze, że, choć akcja gry dzieje się niemal wyłącznie przy samym dole ekranu, cała reszta wypełniona jest zazwyczaj jakimś tłem - a to cienie gór, a to same góry, jeziora, etc. Mimo jednak twoich starań, w niektórych poziomach mamy zwyczajnie kilka platform na dole, zielony kolor po horyzont, no i niebo, też 1 kolor.
Bohater także wyklucza styl graficzny, jaki przyjąłeś względem tła. Postaraj się wykonać elementy te stylem podobnym!
W niektórych poziomach widać twoje starania co do urozmaicenia tła - ruchome chmury, dym, bąbelki, i tak dalej. Niestety ruch owych bąbelków je dyskwalifikuje, choć widzę starania - bardzo dobrze, oby więcej tego zapału.
Co do technikaliów... Zacząć należy od tego, że na słabszych komputerach ( bardzo słabych ) cała gra działa właściwie płynnie, ale FPS tragicznie spada w momentach, gdy na ekranie pojawia się np. woda. Wątpię, by ktoś jeszcze miał tu do Internetu takiego grata jak ja, ale braku optymalizacji gry nie powinno tłumaczyć się faktem, iż większość graczy ma Windowsy 7, Visty, czterordzeniowe procesory i generalnie komputery, którymi mało co można wysyłać rakiety w kosmos . Warto zwrócić uwagę na optymalizację ( np. mniej bardzo dużych obiektów aktywnych ), gdyż w chwili, gdy zaczniesz brać się za naprawdę gry wykorzystujące złożone efekty ( o, a i choćby to, co Fanotherpg pokazał w jednym z news'ów - ognisko, woda, kosmiczne eksplozje ), źle zoptymalizowany projekt rozłoży na łopatki nawet zaawansowany sprzęt ( no, z HWA może i nie rozłoży, trzeba by się postarać ).
Ruch bohatera. Bardzo fajnie, że zrobiłeś różnego rodzaju wyskocznie, i tego rodzaju rzeczy. Bardzo niefajnie, że ponad wszelką wątpliwość urozmaiceń tego typu jest jak na lekarstwo, a gra się jak zwykłym Mario, który przecież poruszał się na piechotę. Dobrym wyjściem byłby jakiś bardziej złożony ruch oddający to, jak zachowuje się nieistniejąca magnetyczna deskorolka ( Ech, przypomina mi się "Powrót do Przyszłości"... ).
Z innej strony - bardzo dobrze, że zrobiłeś system punktacji oparty nie tylko na zbieraniu diamentów ( a jakaś do nich animacja znikania, co? ), a również na czasie. Problem jednak w tym, że generalnie poziom trudności... no cóż, kilkusekundowy poślizg miałem dopiero w poziomie jedenastym. Co się rozumie następująco: gra jest zbyt łatwa, przez co nudna. Jedyna rzecz przeciwdziałająca nudzie to płomienie w jednej z serii poziomów, całkiem udane. Przy grze trzyma też różnorodność światów, ale są one zbyt skąpe, by przykuć do ekranu wymagającego gracza. Właściwie cała trudność gry, zamykając już tą kwestię, sprowadza się do pobijania własnych rekordów lub rekordów innych - i tu doskonałym wyjściem byłyby wyniki online. ( O ludzie, ależ on wymaga! A faktycznie, te wyniki online to taki całkiem fajny bajer, tylko trzeba nad tym posiedzieć, by wykonać, ale na tą kwestię zupełnie uwagi nie zwracaj ).
Chciałbym jeszcze dodać jedną kwestię... pomysł gry naprawdę bardzo sympatyczny ( Ach, no i zapomniałem dodać, że portale na końcu poziomów wyglądają całkiem dobrze, tak chciałbym, by wyglądała i cała reszta! ), i warto nad nim posiedzieć, pomyśleć, a przede wszystkim - nabrać doświadczenia i zrobić go naprawdę dobrze! Co mogę dodać... narzekam jak zwykle, ale rozpisuję się jak-nie-zwykle. To chyba tyle, co mam do powiedzenia o tej grze. Od oceny w skali szkolnej się wstrzymam, a wrott12 niech zabiera się za następną grę!
Roma locuta, causa finita.
|