
...jakiś tydzień temu, i przepraszam wszystkich userów za obsuwę w napisaniu jakiegoś newsa, złożyło się na to wiele przyczyn.
W tym roku impreza otworzyła się na wszystkie środowiska twórcze, przyjechało o wiele więcej osób. Szkoda jednak, że było tak mało nas - klikowców. Nie wiem, co było powodem niskiej frekwencji (rozmiar zjazdu, miejsce..?), pozostaje mieć nadzieję, że za rok użytkowników z Fabryki będzie sporo :-) .
Organizatorów było dwóch (na ponad 200 osób!), więc za włożoną pracę trzeba im podziękować, mimo, iż nie obyło się bez niespodzianek. Pierwszego dnia okazało się, że czekająca na nas sala na wydziale informatycznym UG jest w remoncie i musi zostać znaleziona inna. Na szczęście odpowiednie miejsce znalazło się w budynku obok, na wydziale filologicznym i historycznym.
Oprócz problemów z salą, kilka niespodzianek spotkało organizatorów z samymi prelekcjami. Niektórzy prelegenci zgłaszali na ostatnią chwilę swoją nieobecność na zjeździe, przez co niektóre wykłady musiały być zastąpione czym innym. Na wywieszenie pełnej agendy na cały dzień musieliśmy czekać czasem godzinę dłużej, ale wydaje się to uzasadnione.
Skoro mowa o samych prelekcjach, najciekawszą wydaje się ta wygłoszona przez Michała Marcinkowskiego (twórcę Soldata) o technologiach zastosowanych w jego nowej produkcji Link-Dead. Interesujący był też przegląd Middleware, w którym Fano skutecznie namawiał do klików oraz pokazał eksport projektów z MMF2 do środowiska flash oraz HWA.
Nie mogłem uczestniczyć w części zjazdu spędzonej w akademiku, jednak - z tego, co udało mi się usłyszeć - było głośno. Poprosiłem o drobną relację
szymata, który napisał tak:
szymat napisał(a):
Najciekawszą rzeczą były chyba imprezy w studenckim klubie Ygrek, niestety - co noc grali te same piosenki. Akademik był ogółem OK, dobre warunki, sklep blisko. Dziwne było to, że kraty do okien były wewnątrz pokojów, co na parterze wzbudzało grozę otwierania okna i kraty na noc (przecież ktoś może wejść), przy zamkniętym oknie zresztą można było się utopić z ciepła. :-P
Nie obyło się bez gadżetów - każdy dostał smycz z identyfikatorem. Rozdane były też kubki z logiem ZTG i specjalne gadżety od twórców GameMaker'a - jojo z logiem Yoyo Games :-) . Do tego świetni gracze mogli wygrać inne upominki w konkursie Japoniec - polegał on na przejściu jak najdalej w zabawnej mini-grze
Tekkyuuman.
Zjazd był świetną okazją do spotkania ludzi, z którymi udzielamy się na Fabryce, a także wielu nowych osób z różnych środowisk - od klikowców przez muzyków czy grafików do programistów C++ czy PHP.
Szczegółową relację możecie znaleźć na
gram.pl - serwis ten objął całe wydarzenie patronatem medialnym.
A na sam koniec - utwór puszczony na zakończenie. Niektórzy mogą go znać, dla pozostałej części użytkowników go opublikuję ;-) .
Pozdrawiam i widzę Was za rok,
Mik.
Ostatnio edytowane 26 lipca 2010, 21:10 przez
mikpol0