![]() | Dodana | 6 sierpnia 2011, 20:38 | PDU: | 2011 [jesień] |
| Edytor |
| Ocena |
(7 głosów)
| |
| Gatunek | Strzelanki | Odsłon | 1221 | |
| Postęp |
| |||
| Kod | JooD | |||
| Grafika | JooD, Edwin Torres, Bussel Mccreight | |||
| Muzyka | Intro: Call of Duty Modern Warfare 2 | |||
| Fabuła | JooD: Konflikt US vs Al-Kaida* | |||
| Dźwięk | JooD: Samplesy z internetu, oraz własne | |||
| Poziomy | w drodze (kilka już jest) | |||
| Betatesty | --- | |||

| Nie dodano żadnego wpisu. |
| endryju @ 30 sierpnia 2011, 10:37 | ||
jedno ale dlaczego rosjanin ma polskie nazwisko to mi nie pasuje trochę... i tak z mniej ważnych to błagam zrób komandosa brytyjczykiem czy nawet somalijczykiem ale nie francuzem...
| ||
| Jood @ 24 sierpnia 2011, 17:41 | ||
|
Nie! To nie tak! ;--D PAUZA*!* /// We wrześniu kupię nowego neta, bo ten mi nawala, a bez neta projektu nie mogę kontynuować. (wiele opisów akcji muszę przestudiować i innych rzeczy) Co do projektu Johny, to nie sądzę, że jest zbyt "dużO" ?! (wtf?) jak na mnie. To dokładnie tak jak mówi wacky. Bezstresowa trzelanka, tyle że z bardziej stresową fabułą. Naciągana fabuła?! Oh tak. Na samych faktach nie była by ciekawa, natomiast cała zmyślona nie była by już tym co siedzi mi w wyobraźni. Projekt po prostu stoi przez (max.) miesiąc. I tyle! A więc: CIESZCIE SIĘ I RADUJCIE. ;--P | ||
| Wackyjackie @ 24 sierpnia 2011, 16:39 | ||
|
No nie wiem czy niewiarygodnie zabugowana Arma powinna być wzorem do naśladowania ;- ). Już na chwilę obecną projekt mi się nie podoba. Fabuła...kiepska - strasznie naciągana. No i nie zaczyna się tworzenia od menu .Projekt zawiesiłeś, czy odstawiłeś kompletnie? Zawsze możesz go przerodzić w bezstresową strzelankę ^^'. | ||
| playbest @ 24 sierpnia 2011, 11:34 | ||
| Screen z gameplayu przypomniał mi starą, dobrą ArmE... to znak że projekt idzie w dobrym kierunku;-) | ||
| Johnykalesony @ 24 sierpnia 2011, 09:58 | ||
Szczerze to też myślałem, że tak będzie. Za dużo projekt jak na ciebie
| ||
| BulletHead @ 24 sierpnia 2011, 08:06 | ||
| No nieee, jak zawsze w dobrych projektach... | ||
| Jood @ 23 sierpnia 2011, 21:30 | ||
| Craft PAUSE! Takie tam ;--D | ||
| Sasiacz @ 18 sierpnia 2011, 12:12 | ||
| Zapowiada się super gierka. Powodzenia w tworzeniu. | ||
| Jood @ 13 sierpnia 2011, 15:51 | ||
|
Aby gra wyszła mi najlepiej postanowiłem przestudiować całą historię wojny ameryki/ świata z al-kaidą, oraz wszystko z tym powiązane. Dla tego też napiszę niewielkie streszczenie tych działań. Napiszę również opisy misji, które znajdą się w grze, a które zostały przeze mnie wymyślone. Lecz i w nich będzie jakiś kawalątek faktów. Postanowiłem zacząć od operacji "GERONIMO"! ZAPRASZAM DO LEKTURY: Operacja „Geronimo” Był 2 maj 2011 rok, około godziny 1:00. Lecieliśmy właśnie na naszą ostatnią misję. Operacja ta nosiła nazwę „Geronimo”. W naszym śmigłowcu leciała piątka osób, których skafandry już od samego początku były przepocone z niepewności. Michael Ray- nasz erkaemista, Bill Zelewsky- Rosjanin, grenadier, Greg Johnson- pilot naszego Sikorsky S-70 Black Hawk, człowiek z naprawdę zimną krwią, oraz ja- Thom Jilbert. Z pochodzenia jestem Francuzem, lecz dzięki służbie w Navy SEALs dowiedziałem się wielu rzeczy na temat amerykańskich konfliktów. Był jeszcze jeden, lecz nie znałem go praktycznie wcale. Cera jednak wskazywała na pochodzenie azjatyckie. Przed startem Kapitan Paul Elliot Carlson przydzielił go do nas, by pomógł nam w wykonaniu tej operacji. Przez cały czas jak tak lecieliśmy nikt nie odezwał się ani słowem. Każdy rozmyślał nad tym co na nas czeka. Nikt oprócz naszego oddziału, oraz prezydenta ze swymi ludźmi nie wiedział o tej akcji. Nawet pakistański rząd niemiał pojęcia , że cztery śmigłowce przekraczają granicę ich państwa. W końcu byliśmy już prawie przy celu. Zbliżaliśmy się do rezydencji lidera największej organizacji terrorystycznej na świecie. Usamy ibn Ladina. Gdy byliśmy już nad miastem Abbottabad. Przez jedno z okien śmigłowca dostrzegłem posiadłość, nad którą krążyły pozostałe śmigłowce. Była ona niewielka, lecz cała ogrodzona murami o wysokości 5,5m. Każdy z nich na samym szczycie kończył się ostrym drutem kolczastym. Całość z lotu ptaka miała kształt płetwy rekina, na środku której znajdował się największy z budynków. Po niedługim okrążaniu posiadłości piloci zdecydowali się wylądować wewnątrz. Nagle nie wiadomo skąd zza budynków wyłonili się członkowie organizacji, którzy bez chwili zawahania zaczęli strzelać do nas jak do kaczek. Wszystkie śmigłowce w mgnieniu oka znalazły się na ziemi. Wszystkie poza jednym. Maszyna ta oberwała za mocno, zaczęła kręcić się w powietrzu, po czym spadła nieopodal murów. Na szczęście udało się pilotowi osadzić go w miarę możliwości. My zaś ostrzeliwaliśmy się z talibami. Jak się później okazało było ich niewielu i szybko nastała cisza. Wtem w mej słuchawce usłyszałem drżący głos. KAPITAN: Szeregowy! Wszyscy cali?! THOM: Tak sir! Nic nam nie jest. Napotkaliśmy niewielką grupę strzelców. Po tych słowach doprowadziłem mój oddział do porządku. Nadszedł bowiem czas na kluczowy moment operacji. Po woli weszliśmy do budynku. Wszędzie cicho i spokojnie. Znajdowaliśmy się na niewielkim korytarzu, przez który idąc otwieraliśmy po kolei wszystkie drzwi. Nagle z jednego wejścia wyłonił się mężczyzna. Po ujrzeniu w budynku oddziału Amerykańskich SEALs cholernie się zdziwił. Chciał z powrotem wskoczyć do pomieszczenia, jednak M249 SAW jednego z moich ludzi był szybszy. Pocisk natychmiast powalił go na ziemię. Od tego momentu nic nie działo się po cichu. Oddział wskoczył do pomieszczenia, z którego wyszedł mężczyzna i ujrzał tam Ladina. THOM: Mamy go! Krzyknąłem. Lecz zanim zdążyliśmy zaciągnąć za spust Ladin zakrył się pewną kobietą. Oddział stał na wprost im czekając na jakiś ruch. Kobiecie udało się wyrwać z rąk Usamy, lecz ta rzuciła się wprost na mnie. Wszędzie latały kule. Po dosłownie paru sekundach znów nastała cisza. Obraz ten był okropny, lecz tak właśnie miało wyglądać zakończenie operacji. Talibowie powstrzymani, cel wraz z synem i żoną zostali powstrzymani, a żaden z moich ludzi nie doznał większych obrażeń. THOM: Kapitanie! Cel zlikwidowany. Usama ibn Ladin nie żyje! KAPITAN: Brawo „Foka 1”! Wracajcie do bazy. THOM: Zrozumiałem. Po opuszczeniu budynku mieliśmy jeszcze jedno zadanie. A mianowicie śmigłowiec, który lądował awaryjnie należało wysadzić, gdyż nie mogliśmy dopuścić, aby dostał się w ręce Talibów. Po podłożeniu i zdetonowaniu ładunków mogliśmy wracać do domu. Piloci czekali już na nas w śmigłowcach. Podczas lotu do kraju gnębiło mnie jedno pytanie. Czy to już koniec bestialskich zamachów Al-Kaidy, czy też bardziej rozwścieczyliśmy owe ugrupowanie? Lecz jedno było pewne. Lider największej terrorystycznej organizacji na świecie nie będzie już zagrażał Ameryce i całemu światu… Ostatnio edytowane 13 sierpnia 2011, 15:54 przez Jood
| ||
| Jood @ 9 sierpnia 2011, 17:25 | ||
| misji jakoś 20, z czego 10 to będą historyczne zamachy/ akcje. Pozostałe 10 natomiast to tak jak mówisz inne operacje. (most, podziemia, zakładnicy itd.) | ||
| VegetaZen @ 9 sierpnia 2011, 14:56 | ||
|
Ja myślę, że lepszym pomysłem będzie zrobienie fabuły bardziej w stylu: nasi komandosi zostali gdzieś do Algierii/Libii/Sudanu/Pakistanu/Birmy/Afganistanu/Tadżykistanu/Kolumbii/Ugandy/itd aby wykonać konkretną misję.... hmm.. bądźmy ambitniejsi, komandosi muszą zdobyć informację na temat zamachu organizowanego przez terrorystów, a w ciągu tej "kampanii" gracz wykonuje 10 misji (czy ile ich tam chcesz), których cele powinny być ambitniejsze od "strzelaj do wszystkiego co się rusza, cel:zabij wszystkich". Nie ma co gadać, że ciężko wymyślić coś ambitniejszego. Kilka pierwszych myśli głównie ze znanych gier: odbijanie zakładników, obrona mostu, obrona konwoju, przeszukiwanie podziemi itd. Ograniczanie się historycznymi wydarzeniami nie ma sensu, zwłaszcza że będzie to wypaczało rzeczywisty przebieg zdarzeń. | ||
| Jood @ 8 sierpnia 2011, 22:33 | ||
|
Przykładowo: -25 grudnia 2009 – nieudany zamach na samolot Airbus A330 Mamy misję, przed którą jest filmik, w którym widzimy lecący samolot i słyszymy dialogi między pilotem a wierzą. Na pokładzie są kamikaze i mają ładunki, oddział Navy SEALs sprowadza samolot na ziemię, i zaczynamy grę. Jesteśmy na planszy, gdzie znajduje się samolot i mamy czas. (ileś tam minut) i musimy znaleźć bombę i ją wyłączyć. Wchodzimy na samolot i widzimy talibów. (oczywiście strzelanina, strzelanina) I takie tam. ...albo hotele w Pakistanie, jakieś info w filmiku i wbijamy na hotel z jakimś celem, np wyprowadzić wszystkich zakładników, albo znaleźć wszystkie ładunki, bądź leż zlikwidować wszystkich ENEMY. | ||
| bodzio_stawski @ 8 sierpnia 2011, 21:47 | ||
| W jakim stopniu gra będzie obejmowała wymienione w opisie ataki terrorystyczne? (tak raczej tylko wspomnienie/nawiązanie, czy bardziej lub mniej szczegółowe odtworzenie tamtych zdarzeń?) | ||
| Jood @ 8 sierpnia 2011, 17:33 | ||
|
Dzięki za podpowiedzi. Poza broniami FN SCAR, M249 SAW, i AT-4 każdy z komandosów do dyspozycji mieć będzie oczywiście Pistolet Beretta 92. Oczywiście nie z nieskończoną amunicją, bo to głupota, jakaś ilość mysi być. No i Komandosi mogą rzucać gratami odłamkowymi, a talibowie coclail'em molotowa. Co do ROSJANINA, to to Zelewsk"Y" od razu skojarzyło mi się właśnie z Rosją. Ewentualnie BILA się zmieni. Natomiast nazewnictwo talibów nie będzie konieczne. Będą tylko takie osoby jak: -Abu Musab al-Zarkawi -Usama ibn Ladin -Abu Hamz al-Muhadżir no i coś o... Abdallahalu Azzamie, ale to tylko w intrze i w drugim filmiku przed pierwszą misją... | ||
| VegetaZen @ 8 sierpnia 2011, 10:28 | ||
|
Jood... nazewnictwo zespołu i broni jest tragiczne, tzn. cała trójka operacyjna to komandosi jak już. Posługując się nickami, Tomy jest strzelcem, Cobra to erkaemista (artylerzysta to raczej żołnierz obsługujący haubicę) i z pewnością jego bronią nie jest m60 z czasu wojny w wietnamie, tylko M249 SAW (a przynajmniej tak w us-army nazywają belgijskiego FN Minimi). Bigy (nie no Rosjanin nie może nazywać się Bill Zalewsky, bardziej to brzmi jak chicagowska polonia) faktycznie jest grenadierem, jednak jego rakietnica to broń druga, a nie podstawowa do strzelania do talibów (granatników jest dużo ale takim podstawowym jest AT-4) Życzę powodzenia z grą. | ||
| BulletHead @ 7 sierpnia 2011, 16:38 | ||
| To świetnie! Nie mogę się doczekać. | ||
| Jood @ 7 sierpnia 2011, 16:21 | ||
| Niedługo podeślę pierwszy filmik z gry. Tzn z pierwszej misji ;--D | ||
| BulletHead @ 7 sierpnia 2011, 08:21 | ||
|
Woooo! Ale fajna grafika. Ale przy fabule wymiękłem. Coś jak CoD, coś jak CoD. Łuuuu. Zapowiada się wspaniale. CZEKAM! | ||
| yasamaru @ 6 sierpnia 2011, 23:09 | ||
| moze byc ciekawie:) ładna graficzka;) | ||
| Jood @ 6 sierpnia 2011, 22:49 | ||
| A tu taki czyściutki screen: o tutaj! | ||
| Jood @ 6 sierpnia 2011, 22:29 | ||
|
Misje oczywiście długie, oraz zróżnicowanie. Strzelaniny w mieście, ciche akcje z karabinem snajperskim, wejście w hotele, opanowywanie samolotu (szukanie ładunków) Tyle w planach, a nowe screeny dodam normalnie w temacie jako odnośniki, aby JPG nie psuło jakości. Co do nazw- częściowo uaktualnię temat... | ||
| Neoqueto @ 6 sierpnia 2011, 21:57 | ||
|
DEMO DEMO DEMO DEMO!!! To wygląda MIAŻDŻĄCO! Fajnie, że jest to gra 100% anty-Al-Qaeda (aka. Al-Kaida), nie znam innej gry klikowej zorientowanej w tym temacie. Mam nadzieję nie tyle na dużą ilość misji, tylko na coś w rodzaju ich podziału na etapy w taki sposób, aby bez używania cutscenek i nieomijalnych dialogów te były długaśne. Komandos: Al Garcia (bez ksywki) Artylerzysta: Big Billy (Bill Zalewsky) Grenadier: Cobra (Michael Ray) Pilot: Johnson (Sam Johnson, to znaczy używane jest samo "Johnson" w dialogach, ale Sam to też jego imię )Dowódca: Kapitan Thomas Elliot Carlson (ten już musi być bez przezwiska) | ||
| fil47 @ 6 sierpnia 2011, 21:14 | ||
|
J00D napisał(a): A mianowicie konflikt amerykańsko-afganistański*,
Ostatnio edytowane 6 sierpnia 2011, 21:14 przez fil47
| ||
| Jood @ 6 sierpnia 2011, 20:50 | ||
| Sceeny już standardowo zostały zepsute przez JPG. ;--P To tak dla przypomnienia. | ||
Dodaj do ulubionych