[center][i]Za górą dziewiątą, siedmioma rzekami
Gdzie łąki przydrożne porosły wrzosami
Gdzie lochy głębokie lecz piękne ogrody
Żył władca rozsądny choć młody
Hop! Bęc! I hop i w tan!
Cóż za wspaniały pan!
A rządy swe władca sumiennie tak pełnił
Że skarbiec się wkrótce skarbem zapełnił
Lecz lat swych sędziwych król młody nie dożył
Smok łapę na skarbie ...